Eksploatacja jeepa
29 listopada 2007 napisał kandzia73
Wierzcie, lub nie, ale… KUPIŁEM SOBIE JEEPA!!! Wielkie bydle, pali jak smok, ale nie to się liczy. Nareszcie spełniłem moje marzenie z czasów szczeniactwa.
Jestem w posiadaniu jeepa marki Jeep :) Dokładniej Jeepa Grand Cherokee Limited 4,7 z 1994 roku. Może nie jest to najnowszy model, ale to dla mnie akurat w tym przypadku plus, a nie feler; do tego opony 4×4, wielkie obręcze i prześwit większy niż w buldożerze :) Ale te opony terenowe to największy bajer w tym aucie. W połączeniu z ogromnymi felgami można wjechać dosłownie wszędzie , żadne garby na osiedlach nie są dla mnie problemem.
Pełna szybkość przez takiego garba i zero zmartwień! Jak już jesteśmy przy kwestii opon, to głowię się, czy opony na zimę są w tym przypadku konieczne, czy można na tych jeździć cały rok.
Po mojemu chodzi chyba o bieżnik, który w oponach zimowych jest inny, czyli chyba będę musiał dokupić komplet opon na zimę. A na takiego wielkoluda to spory wydatek. Wiem, że większość spraw tak będzie wyglądała z moim jeepem, ale jestem w stanie nie jeść przez tydzień żeby było na paliwo do tego postrachu. Takiego mam fisia :)
