Firewall i antywirus to podstawa
2 stycznia 2008 napisał gieras73
Ostatnio czytałem o ryzyku czyhających na ludzi posługujących się internetu. Prychnąłem tylko i zastanowiłem się, że co za debilizmy i odłożyłem pismo. Przecież nigdy mi się to nie przytrafiło i nie używam żadnego antywirusa, czy jak to się tam nazywa.
Trzeba mieć chyba strasznego niefart, żeby zostać zainfekowanym. Jak się pewnie spodziewacie, oczywiście minutę potem pojawiła mi się notyfikacja na monitorze, że za chwilkę system zostanie wyłączony. Trzydzieści sekund później komputer się wyłączył i niestety więcej nie wydołałem go włączyć. Musiałem wołać syna do pomocy.
Syn przyjechał, skrzyczał mnie wpierw, a potem wszystko odbudował od początku i zainstalował mi dwa programy, które już co dnia towarzyszą mojej pracy na komputerze- f-secure antivirus oraz f-secure firewall. Syn powiedział, że ta firma jest najlepsza i że tylko F-secure można całkowicie zaufać.
No w porządku, drugi raz tracić wszystkie dane z komputera mi się nie uśmiecha. Nie wiedziałem, że cały internet jest po to żeby mnie zarazić. A swoją drogą, czemu wszyscy ci ludzie chcą mi zepsuć komputer?
